sobota, 24 września 2016

HALEM - Runaway

chillsoundsgoodmusic
Runaway to pierwszy oficjalny singiel powstałego w 2015 roku duetu HALEM. Tworzą go Katy Bryson oraz Reece Cairns, którzy po raz pierwszy spotkali się w 2013 roku, na pierwszym roku studiów w Liverpool Institute for Performing Arts. Do tej pory działali głównie na lokalnej i krajowej scenie klubowej, by w końcu zaprezentować światu swoje pierwsze, autorskie nagranie. Słuchając Runaway na myśl przychodzi mi przede wszystkim Gorgon City - to ten sam typ rytmicznego, klubowego house'u. Czekamy więc na kolejne produkcje brytyjskiego duetu, a póki co podbijamy parkiety przy dźwiękach Runaway.


Linki:

Elephante - Sirens (feat. Nevve) / Hold (feat. Jessica Jarrell) / Catching On (feat. Nevve)

chillsoundsgoodmusic
Było spokojnie, było chillująco, ale czas z powrotem podkręcić tempo. Nie będę tego ukrywać - ostatnią godzinę spędziłem, przeskakując pomiędzy jednym utworem, a drugim, by zdecydować, które utwory z debiutanckiego krążka Elephante podrzucić Wam w poście. I choć w końcu udało mi się wybrać, wciąż nie jestem pewien swojej decyzji - I Am The Elephante to album tak mocny, że jeśli tylko spodobają się Wam zaproponowane przeze mnie nagrania, nie czekajcie ani chwili i odsłuchajcie całość!

Zacznijmy jednak od tego, kim jest Elephante - bo, biję się w pierś, to pierwszy raz, gdy wpadły mi w ręce jego produkcje. Tymczasem Tim Wu - bo tak brzmi jego prawdziwe imię i nazwisko - podbija scenę muzyki elektronicznej już od 2013 roku. I pisząc "podbija", dokładnie to mam na myśli - jego utwory i remixy zaliczają milionowe liczby odtworzeń. Jednak dopiero w tym miesiącu swoją premierę miał jego pełnoprawny, autorski debiut, czyli właśnie I Am The Elephante. Na krążku znajdziemy pełen przekrój świetnej elektroniki - od delikatniejszych, dance'owych brzmień, po naprawdę mocne, house'owe bangery. I Am The Elephante to oprócz wyśmienitej produkcji, również paleta znamienitych gości - na krążku udziela się m.in. znana Wam już z utworów Killers On The Loose oraz Elevate Nevve, wspominany dziś przy okazji posta o Cosmos & Creature Brandyn Burnette czy też Jessica Jarrell. Nie muszę pewnie mówić o tym, że wszyscy spisują się na szóstkę z plusem. Sprawdźcie więc, co Elephante ma do zaoferowania i nie zapomnijcie przesłuchać całego albumu!

Sirens (feat. Nevve)



Hold (feat. Jessica Jarrell)



Catching On (feat. Nevve)


Linki:

Jah9 - Humble Mi

chillsoundsgoodmusic
Oj, bardzo dawno nie mieliśmy na csgm dźwięków reggae, kiedy jednak wychodzą one spod ręki samej Janine "Jah9" Cunningham, nie sposób przejść obok nich obojętnie. Jej najnowszy longplay 9 był jednym z najbardziej wyczekiwanych albumów tego gatunku w tym roku - teraz, gdy miał on już swoją premierę i wiemy, że jest świetny, możemy na spokojnie zanurzyć się w dźwiękach, które serwuje nam Jah9. Humble Mi to utwór, który świetnie spełnia swoją rolę - zachęca do zapoznania się z całym albumem. Reggae to muzyka wolności, której w tym utworze pełno - na przekór tekstowi, który jak zwykle w przypadku Janine nie jest pustosłowiem o byle czym. Płyńcie:



Do utworu powstał również klip:


Linki:

Foreign Air - Echo / Better For It

chillsoundsgoodmusic
Duet Foreign Air mogliście poznać w połowie lutego tego roku, gdy zaprezentowałem Wam utwory In The Shadows oraz Free Animal. Debiutancka EP-ka Jacoba i Jessego miała swoją premierę trzy dni temu, a ja mam dla Was pozostałe dwa tracki, które wchodzą w jej skład.

W lutym pisałem o tym, że wierzę w ich muzykę i z niecierpliwością czekam na kolejne produkcje. Dziś już wiem, że się nie pomyliłem - zarówno Echo, jak i Better For It to świetne, pełnowartościowe produkcje, które idealnie wpasowują się w klimat EP-ki, zatytułowanej For The Light. Całość robi naprawdę świetne wrażenie, czekam więc dalej - na kolejny minialbum lub też pełen longplay.

Echo



Better For It


Linki:

Vida Sophia - I Never Surf

chillsoundsgoodmusic
Po trzech postach z mniej lub bardziej klubowymi bangerami, czas nieco spowolnić tempo i wychillować. A z żadnym utworem nie wyjdzie Wam to lepiej, niż z I Never Surf, za powstaniem którego stoi Vida Sophia.

Naprawdę nazywa się Nathalia Sophia Barat i jest w połowie Dunką, a w połowie Izraelką. Artystka pracuje nad swoją debiutancką EP-ką, która powinna ukazać się w listopadzie tego roku. Pierwszym zwiastunem minialbumu jest track I Never Surf - delikatna, przesiąknięta Ameryką lat sześćdziesiątych ballada, która wprowadza słuchacza w nostalgiczny klimat, tak dobrze znany z utworów Lany del Rey. Utworu, choć nie jest pozbawiony smutnej nuty, słucha się z ogromną przyjemnością, czekamy więc na kolejne piosenki Nathalii (polecam Wam sprawdzić też jej cover See You In My Nightmares Kanye Westa).


Linki:

Mazde - Neverland (feat. Khary)

chillsoundsgoodmusic
Gdy patrzę na dotychczasowe dokonania Mazde, mogę tylko zastanawiać się, czemu na csgm pojawia się on po raz pierwszy. Ten 22-letni niemiecki producent, ma już swojej dyskografii cały szereg powszechnie docenionych nagrań, a także support przed takimi artystami, jak ODESZA czy Flight Facilities. Najwyższy czas, by trafił również i tu.

Jego najnowszy track zaprezentowany został wczoraj i wyprodukowany został przy współpracy z Khary - 24-letnim raperem z Providence. Mocny bas, elektroniczne dźwięki prosto z syntezatorów, świetne wokalne sample oraz bardzo dobry flow zaproszonego gościa - to wszystko ma do zaoferowania Neverland.


Linki:

Lincoln Jesser - Between These Lines (feat. Quiñ) / Lost With You

chillsoundsgoodmusic
Część z Was widząc nazwisko Lincoln Jesser zapewne domyśliła się, że pozostajemy w klubowych rytmach. Ten uznany już DJ z Los Angeles ma na swoim koncie mnóstwo wartościowych nagrań i remixów, z którymi polecam się Wam zapoznać. Dziś podrzucam Wam jego dwie najnowsze produkcje, które zwiastują zaplanowaną na 14 października premierę EP-ki Casa Mirage.

Oba utwory to prawdziwe klubowe bangery, choć każdy z nich utrzymany jest w nieco odmiennym klimacie. Zaprezentowany wczoraj Between These Lines, nagrany przy współpracy z Quiñ, to zmierzający nieco bardziej w stronę popu track, idealny na ostatnie plenerowe imprezy tego lata. Lost With You to z kolei produkcja sprzed miesiąca, której zdecydowanie bliżej do house'u, stroboskopów i jesiennych imprez w klubach. Najważniejsze jednak, że obie produkcje stoją na najwyższym realizacyjnym poziomie - a to właśnie coś, czego oczekujemy od artystów takich, jak Lincoln Jesser.

Between These Lines (feat. Quiñ)



Lost With You


Linki: